Każdy z nas jest inny! Mamy odmienne upodobania, hobby czy temperamenty. Różnimy się od siebie i dzięki temu świat jest po prostu ciekawy. U podłoża wspomnianych różnic i odmiennych preferencji leżą nasze profile sensoryczne.

alyssa-stevenson-slpibXIhizI-unsplash

Profil sensoryczny – co to takiego?

Każdy z nas – zarówno dorośli, jak i dzieci- ma określony profil sensoryczny, który mówi jakie bodźce preferujemy, jakich unikamy i w jaki sposób je przetwarzamy. Niektórzyprzykładowo zdają się nie zauważać pewnych bodźców np. mogą spać przy włączonej muzyce czy telewizorze. Takie osoby mają wysoki próg pobudzenia, gdyż reagują dopiero na naprawdę silne doznania. Inni z kolei rejestrują wszystkie najmniejsze bodźce, odbierając je jako spory dyskomfort czy wręcz zagrożenie – mają zatem niski próg pobudzenia. To jaki mamy profil sensoryczny wpływa na nasze codzienne funkcjonowanie i wybory w zakresie pracy zawodowej czy sposobów spędzania czasu wolnego.Najmłodsi również instynktownie wybierają aktywności, które zaspokajają ich apetyt sensoryczny.

Profil sensoryczny bywa mylony z zaburzeniami integracji sensorycznej. Należy pamiętać, że profil to po prostu nasze upodobania sensoryczne, natomiast o zaburzeniach jest mowa, gdy sposób w jaki przetwarzamy bodźce utrudnia nasze codzienne funkcjonowanie.

marjorie-bertrand-WQ69GW2vZNs-unsplash

Profil sensoryczny dziecka i Kubuś Puchatek – co mają wspólnego?

Po raz pierwszy profile sensoryczne zostały opisane przez Winnie Dunn, profesor Uniwersytetu w Kalifornii. Natomiast ciekawy podział, autorstwa dr Marty Wiśniewskiej, znajdziemy na naszym rodzimym gruncie. Definiując profile sensoryczne dzieci,zastosowała porównanie do postaci z bajki „Kubuś Puchatek”, które ułatwia zrozumienie, jakie cechy posiada osoba o konkretnym profilu.

  • Niski próg pobudzenia

Osoba z niskim progiem pobudzenia to wrażliwiec, który nie jest w stanie przyjąć większej ilości bodźców, a czasami nawet jednego mocniejszego. Może przyjąć postawę aktywną, czyli unikać bodźców – zasłaniać oczy, uszy, zatykać nos, od razu schodzić z huśtawki – dokładnie jak bajkowy PROSIACZEK. Może też biernie je przyjmować do momentu przepełnienia, przebodźcowania – co zwykle kończy się odroczoną w czasie reakcją: wybuchem, płaczem, histerią, mdłościami lub bólem głowy, a nawet agresją. Dokładnie jak potulny przez większość dnia KUBUŚ PUCHATEK, którynagle pod wpływem nadmiaru wrażeń pęka i przeobraża się w malkontentaKRÓLIKA.

  • Wysoki próg pobudzenia

Natomiast osoby z wysokim progiem pobudzenia tzw. niedowrażliwi czują i zauważają bodźce, gdy są one mocne oraz występują w dość dużej ilości. Osoba aktywna będzie ich czynnie poszukiwać (skakać, ściskać, biegać, dotykać, wąchać itp.) jak typowy TYGRYSEK, zaś bierna niebędzie robić nic niczym KŁAPOUCHY, sprawiając wrażenie ospałej, do której niewiele dociera.

Najczęściej obserwujemy osoby aktywnie unikające lub poszukujące, czyli PROSIACZKI i TYGRYSKI. Znacznie trudniej zauważyć osoby bierne jak KUBUSIE/KRÓLIKI czy KŁAPOUSZKI. Zasada jest jedna niezależnie od sposobu zachowania: wrażliwcy powinni mieć mniej bodźców wokół siebie do optymalnego rozwoju i funkcjonowania. Analogicznie niedowrażliwcy, potrzebują więcej bodźców, żeby poczuć się dobrze. Zarówno stan przebodźcowania układu nerwowego, jak i deficytu bodźców nie jest pożądany dla organizmu.

karl-fredrickson-GEJxI_QRPwM-unsplash

Profil sensoryczny kluczem do potrzeb dziecka

Każda z tych bajkowych postaci ma inne potrzeby sensoryczne i w związku z tym potrzebuje innego rodzaju aktywności, aby poczuć się dobrze. Tak samo nasze dzieci potrzebują na co dzień aktywności dopasowanych do ich potrzeb sensorycznych. Czy rozbrykany Tygrysek umiałby się skupić przez dłuższy czas nad puzzlami czy układankami? Czy strachliwy Prosiaczek czułby się dobrze, gdybyśmy zapanowali dla niego niezapomniane atrakcje w wesołym miasteczku?

Istotna jest obserwacja własnego dziecka i zapewnienie mu takich zajęć by zaspokoić jego potrzeby zmysłowe. Zawsze Tygrysek będzie potrzebował więcej bodźców, a Prosiaczek mniej. Kubuś/Królik, pomimo że nie będzie ich unikał tylko zbierał przez cały dzień, także potrzebuje mniejszej ilości wrażeń. W tym przypadku, ważne jest, żeby uważnie analizować zachowanie po całym dniu zajęć, bo jeśli nasza pociecha jest rozdrażniona, nadmiernie płaczliwa to może faktycznie ma za dużo bodźców. Kłapouchy, chociaż nie poszukuje to jednak potrzebuje więcej i mocniej, bo jeśli mu tego nie zapewnimy to zbyt wiele go niestety ominie, co może prowadzić do tzw. “deprywacji sensorycznej”.

julia-raasch-EyTS92S8lPs-unsplash

Jak sprofilować zajęcia dodatkowe dzieci?

Ustalenie profilu sensorycznego dziecka może być bardzo pomocne w wyborze codziennych aktywności – dziecko wrażliwe na bodźce sensoryczne będzie źle się czuło w miejscu głośnym i zatłoczonym, dlatego lepszym pomysłem dla niego może być spacer po lesie, niż wyjście do sali zabaw. Salę zabaw możemy zaproponować poszukiwaczowi sensorycznemu, chociaż on pewnie wolałby wesołe miasteczko z uwagi na większą intensywność bodźców.

Świadomość, jaki profil sensoryczny ma nasze dziecko, może również pomóc nam w podjęciu decyzji dotyczącej zajęć dodatkowych. Oczywiście podstawą są indywidualne zainteresowania i preferencje dziecka. Aby dane zajęcia wspierały rozwój, dziecko musi być zrelaksowane, czuć się na nich dobrze – po prostu je lubić. Dobrze, jeśli zajęcia do tego są jeszcze zróżnicowane i wspierają różne sfery rozwoju – artystyczną, intelektualną, ale przede wszystkim ruchową, tak istotną w harmonijnym rozwoju młodego człowieka.

Wycofanemu, spokojnemu wrażliwcowi zaproponujmy raczej zajęcia w małej grupie, o przewidywalnym przebiegu,na których nie będzie dużej dawki różnorakich bodźców, np. zajęcia plastyczne, lepienie w glinie, jazdę konną, grę na instrumencie itp. Zajęcia grupowe, gdzie dużo i szybko się dzieje mogą być dla dziecka wrażliwego zbyt przytłaczające i przeciążać jego układ nerwowy. Z koleidziecko, które aktywnie poszukuje bodźców sensorycznych, dobre mogą okazać się sporty walki (judo, karate), a także taniec, akrobatyka, gdzie będzie mogło spożytkować swoją energię i dobrze się przy tym bawić. Dla dziecka z obniżoną wrażliwością, które szybko się nudzi i wycofuje się z interakcji, najlepsze będą zajęcia pobudzające, gdzie będzie niejako zmuszone wchodzić w interakcje z innymi dziećmi – tutaj odpowiedni może być taniec np. towarzyski, ale też teatr czy sporty walki.

Aleksandra Charęzińska– Ekspert od sensoryki, główny konsultant Sensorysi,  pedagożka, terapeutka integracji sensorycznej, specjalistka diagnozy i terapii pedagogicznej

Porady Sensoryka